Miesiąc: listopad 2019

Just a TRI of us

ŚREM. Impreza, którą miałem zamknąć zeszły sezon czyli 2018, przypomnę mamy rok 2019. Rok temu miałem taki gaz i parcie na starty, że stoperan by tego nie zatrzymał. Sam siebie wykończyłem. Tak. Tydzień przed startem zrobiłem pełną zakładkę na dystans 1/4 i co ? I gówno. Rano wstaję i widzę, że moja doopa znajduje się w kolanie. Już wiedziałem, że temat pozamiatany jak croksy na wyprzedaży w lidlu. Pojechałem siłą rozpędu bo wszystko było już klepnięte, a ja chciałem po prostu tam być…Byłem po drugiej stronie z aparatem. Emocji sporo ale bezsilność jeszcze większa. Wtedy powiedziałem sobie, że tam wracam bo…mi się to po prostu należało. Musiałem zamknąć temat z zeszłego roku. Teraz wiem, że impreza wejdzie jako stały punkt kalendarza. Ale do brzegu. Ten rok miał być również udany jak ubiegły ale jak wiadomo życie pisze inne scenariusze co do naszych oczekiwań. Zeszłoroczna lekcja pokory dała mi do myślenia i niepodpalania się. Kolejne imprezy robiły mi odpust, zmęczenie brało górę,a wiadomo albo wszystko albo nic gdzie nie można włożyć 100% siebie. Kluczyłem i czekałem, czekałem i kluczyłem. Na spokojnie nie jak na porodówce. I nadejszła chwila, dzień 17 września. Wylot mieliśmy dzień wcześniej bo rodzinka tam ubytuje. Wiedziałem, że […]